You are currently viewing Polska żyje na „wodnym kredycie”
Polska żyje na „wodnym kredycie”

Sytuację hydrologiczną naszego kraju możemy porównać do życia na kredyt- odprowadzamy wodę szybciej, niż natura jest w stanie ją uzupełnić. Mimo że nie grozi nam masowy brak wody pitnej, to skutki kryzysu są już dla nas odczuwalne i niestety będą się nasilać.

– Z wodnym kredytem jest trochę jak z zadłużaniem budżetu. Gdy wydatki przekraczają dochody, zaczyna nam rosnąć dług, a im dłużej to trwa, tym dług robi się większy. (…) Taką sytuację mamy w ostatnich latach z bilansem wodnym Polski – pomimo długu ciągle zaciągamy kredyt, a pojedyncze bardziej mokre miesiące nie zerują go – komentuje ekohydrolog dr Sebastian Szklarek, cytowany w informacji prasowej przesłanej PAP.

Wypowiedź dr Sebastiana Szklarka jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym: woda jest zasobem skończonym. Bez radykalnej zmiany myślenia o retencji, planowaniu przestrzennym oraz codziennym zużyciu, lokalne kryzysy wodne będą powracać z coraz większą siłą.

Hydrologowie od wielu lat ostrzegają nas, że jeśli nie zaczniemy zatrzymywać wody w krajobrazie, czekają nas dalsze podwyżki cen żywności, zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego państwa i problemy z dostępnością wody. Nie ulega wątpliwości, że życie na „wodnym kredycie” powoduje destabilizację gospodarki. Susza oznacza poważne koszty dla polskiego rolnictwa. Jednak ucierpi nie tylko rolnictwo- nasza energetyka nadal jest zależna od paliw kopalnych i systemu chłodzenia generatorów energii elektrycznej. Potrzeba 3-4 m3 wody, by wyprodukować 1 megawatogodzinę energii. Jeśli zacznie brakować wody, a do tego dojdą jeszcze blisko 40-stopniowe fale upałów to według najczarniejszego scenariusza może skończyć się to blackoutem.

Warto zdać sobie sprawę z faktu, że dalsze ignorowanie problemu grozi realnymi ograniczeniami dostępu do wody i poważnymi stratami gospodarczymi. Ponadto oszczędzanie wody ma kluczowe znaczenie, aby zapewnić jej dostępność dla przyszłych pokoleń – jest to zarówno odpowiedzialność indywidualna jak i zbiorowa. Każdy może, a nawet powinien podejmować działania w tym zakresie.